Minna Frieda Juppe – dobry duszek z Domku pod Orzechem

Kilka lat temu w trakcie remontu dachu starego, ponad 150 letniego domu w Gierczynie (Giehren) w Górach Izerskich, Ania i Darek niespodziewanie znaleźli płytę nagrobną dziecka. Napis brzmi „Tu śpi w Panu Minna Frieda Juppe z Förstel. Urodzona 23 listopada 1906, zmarła 3 czerwca 1907”. Kim była ta maleńka dziewczynka i jak płyta znalazła się w Domku pod Orzechem? Od razu chciałam to sprawdzić.

Płyta nagrobna Minny Friedy Juppe / Fot. prywatne archiwum Ani, właścicielki Domku pod Orzechem w Gierczynie

Minna Frieda urodziła się w Gierczynie 23 listopada 1906 roku o godzinie 3 nad ranem w domu numer 139 jako córka Gustava Juppe, pracownika dniówkowego, i Emmy z domu Kuttig. 3 czerwca 1907 roku Gustav pojawił się w Urzędzie Stanu Cywilnego i zgłosił, że tego dnia o godzinie 10:45 zmarła jego córeczka mająca zaledwie 6 miesięcy i 10 dni. Niestety przyczyna śmierci nie jest znana – choroba, wypadek? Tego już się raczej nie dowiemy.

Z prawej: akt urodzenia Minny Friedy Juppe, z lewej: akt zgonu Minny Friedy Juppe / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Gustav i Emma mieli jeszcze 8 dzieci – Martę, Emmę, Annę, Heinricha, Fritza, Karla, Friedę i Otto. Z testamentu Gustava wiemy, że Marta poślubiła Roberta Schwedlera i zamieszkała z nim w Świeradowie-Zdroju (Bad Flinsberg) w domu pod numerem 112 (ulica Walze), Emma była zakonnicą w Głogowie (Glogau, Wilhelmplatz 8 ), Heinrich był robotnikiem w Rębiszowie (Muhldorf 113), Fritz szoferem, Karl był murarzem ale również na wojnie, Frieda poślubiła Willi Tischera, z którym zamieszkali w Uboczu (Schosdorf), a Oskar i Anna mieszkali w Lasku (Förstel) 127.

Wpis z księgi adresowej z 1940 z nazwiskiem Gustava Juppe

Z prawej: testament Gustava Juppe, z lewej: podpis Gustava Juppe / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Z aktu sprzedaży, wiemy, że gospodarstwo z domem numer 127 zostało zakupione przez Gustava od Ewalda Baumerta w 1918 roku. 22 lata później Gustav zmarł – dokładnie 16 lutego. Zdążył wcześniej sporządzić testament, w którym prosi, żeby sprzedaż gospodarstwa osobom trzecim była brana pod uwagę tylko w ciężkiej sytuacji. W kwietniu tego samego roku, jego żona, Emma, z powodu inwalidztwa pozostająca w łóżku, sprzedała nieruchomość swojej córce, Annie Juppe, 51,10 arów za 1000 marek niemieckich – 300 płatnych w gotówce matce, a 700 podzielone po 100 dla każdego z rodzeństwa.
 
W umówię zakupu zapisano, że 63-letnia matka, inwalidka, ma mieć zagwarantowane bezpłatne mieszkanie w izbie mieszkalnej, wyżywienie, ogrzewanie, oświetlenie i sprzątanie oraz natychmiastową opiekę w przypadku choroby, jednak nie uwzględniając lekarza i apteki.
 
Ponadto, Anna ma zagwarantować też bezpłatne mieszkanie swojemu 23-letniemu bratu, robotnikowi, Oskarowi Juppe, do czasu jego ślubu – pod warunkiem pomocy w prowadzeniu gospodarstwa rolnego.

Akt sprzedaży / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Jakie były dalsze losy rodziny? Czy Domek pod Orzechem to dawny numer 127, 139 czy w ogóle płyta nagrobna znalazła się tutaj zupełnie przypadkiem? Förstel to przysiółek Gierczyna, dziś nazwany Laskiem, znajdujący się w górnej części miejscowości. Patrząc na przedwojenne zdjęcia i pocztówki, widać, że wyżej, przy skraju lasu było więcej zabudowań. Czy synowie Gustava i Emmy, Fritz i Karl, wrócili z wojny? Co stało się z Anną, Oskarem i ich matką, którzy mieszkali w Lasku 127 jeszcze w 1940 roku?

Archiwalne zdjęcia Domku pod Orzechem / Fot. prywatne archiwum Ani, właścicielki Domku pod Orzechem w Gierczynie

Przynajmniej wiemy trochę więcej o dobrym duszku, który zamieszkuje Domek pod Orzechem i pomaga gospodarzom. Przekonajcie się i wybierzcie na weekend do Gierczyna.

Domek pod Orzechem współcześnie / Fot. prywatne archiwum Ani, właścicielki Domku pod Orzechem w Gierczynie

Dziękuję Ani z Domku pod Orzechem za podzielenie się fotografiami.

Źródła:

  • archiwum prywatne Ani, właścicielki Domku pod Orzechem w Gierczynie
  • Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Baraschheim – historia Domu Dziecka Dąbrówka w Jeleniej Górze

Co łączy budynek w Cieplicach Śląskich-Zdroju w Jeleniej Górze z domem towarowym Feniks we Wrocławiu?
dom dziecka dąbrówka w jeleniej górze

Dom Dziecka Dąbrówka w Cieplicach Śląskich-Zdroju / Fot. Marta Maćkowiak

Otóż pod koniec XIX wieku bracia Georg i Artur Barasch kupili budynek z restauracją i parkiem krajobrazowym znajdujący się na wzniesieniu nazywanym Weinberg (Winna Góra), dziś przy ulicy Podgórzyńskiej 6. 

W 1879 roku wzgórze należało do Beaty Oertel. Jej córka, Paulina Fuchs, sprzedała grunt Panu Kumsowi, który zbudował budynek z restauracją o nazwie Offaschänke i założył park krajobrazowy. Następnie całość miała zostać wydzierżawiona kelnerowi o nazwisku Schmidt, a pod koniec XIX wieku sprzedana braciom Barasch, właścicielom domu towarowego Warenhaus Gebrüder Barash w Breslau (dziś dom towarowy Feniks we Wrocławiu).

Baraschowie dokonali gruntownego remontu i założyli dom wypoczynkowy dla swoich pracowników o nazwie Baraschheim.

Georg i Artur urodzili się w żydowskiej rodzinie w Ścinawie (Steinau an der Oder). Ich pierwszym wspólnym i owocnym biznesem była sprzedaż pasty do butów Baratol w rodzinnym mieście. Sukces zachęcił ich do rozszerzenia działaności i w 1896 roku otworzyli sklep we Wrocławiu (Breslau), w 1904 wybudowali dom towarowy Warenhaus Gebrüder Barash (dziś dom handlowy Feniks), a przed I wojną światową mieli już sieć domów towarowych w całych Niemczech.
Bracia Barasch

Georg i Arthur Barasch / Źródło: Erholungsheim Barasch bei Warmbrunn im Riesengebirge. (Polona)

Jak wyglądał pobyt w Baraschheim?

Pracownicy Artura i Georga mogli bezpłatnie korzystać z ośrodka od maja do września, a pobyt zależał od stażu pracy – od 5 dni do 4 tygodni. Dojazd w obie strony oraz wyżywienie również był opłacony.

Syn Artura, Werner Barasch, wspomina: „Tata kupił sanatorium w górach, w Cieplicach Śląskich- Zdroju, gdzie wszyscy pracownicy domu towarowego Baraschów mogli podczas corocznego urlopu korzystać z wszelkich wygód i darmowego wyżywienia. Był to wyjątkowy dodatek do pensji. Tata był dumny z tego, że mógł im to zaoferować”.

 

Budynek Baraschheim
Wnętrze Baraschheim
Wnętrze Baraschheim
Wnętrze Baraschheim
Wnętrze Baraschheim

Wnętrza Baraschheim / Źródło: Erholungsheim Barasch bei Warmbrunn im Riesengebirge. (Polona)

Około 1920 roku posiadłość od Baraschów odkupił Eugen Füllner, właściciel fabryki maszyn papierniczych w Cieplicach, a w 1930 roku właścicielem został Friedrich Grössler, który dom wypoczynkowy nazwał Eichenhof. W 1934 znajdowała się tam szkoła sportowa, od 1935 funkcjonował na tym terenie garnizon wojska. Zespół nosił też przez jakiś czas nazwę Das Deutsche Heim.

Po dojściu nazistów do władzy Georg Barasch uciekł z żoną i synem do Szwajcarii, a potem do Ekwadoru. Artur zginął w Auschwitz 6 listopada 1942 roku, jego żonie i synowi szczęścliwie udało się przeżyć. Przed ich willą przy Wissmannstrasse 11 w Berlinie wmurowano Stolperstein, czyli kamień pamięci. Potomkowie braci Barasch żyją w Stanach Zjednoczonych oraz Ameryce Południowej.

Od czasów powojennych do 1961 roku mieścił się tutaj dom wczasowy Związku Nauczycielstwa Polskiego, a od 1961 roku do dziś w budynek funkcjonuje jako Dom Dziecka Dąbrówka.

Źródła:

  • Przewodnik po żydowskim Dolnym Śląsku, region jeleniogórski, Tamara Włodarczyk
  • Polona.pl
  • Polska-org.pl

Rodzina Engel z Cieplic Śląskich-Zdroju

W budynku przy Hermsdorferstrasse 2 w Bad Warmbrunn, czyli dzisiaj przy Placu Piastowskim 31 w Cieplicach Śląskich Zdroju mieszkała rodzina Engel. Na górze znajdowały się mieszkania, na dole zaś Joseph Engel, żydowski kupiec z Rawicza (Rawitsch), prowadził sklep z tekstyliami założony w 1868 roku. Jego żona nazywała się Johanna z domu Wermer i pochodziła z Ziębic (Münsterberg).
Zdjęcie kamienicy w Cieplicach

Kamienica przy pl. Piastowskim 31 w Cieplicach Śląskich-Zdroju / Fot. Marta Maćkowiak

Joseph i Johanna doczekali się 7 dzieci, dwóch synów Waltera i Otto (pierwszy umrze mając roczek, drugi przejmie po ojcu tekstylny biznes) oraz pięciu córek: Gertrud, Rosalie, Elsy, Henrietty, Margarethe i Pauli.

Otto i jego niezamężna siostra, Elsa, mieszkali w cieplickim mieszkaniu do wojny, pozostałe siostry wyszły za mąż i przeprowadziły się do większych miast: Henriette, poślubiła Siegmunda Schiftana, z którym zamieszkała we Wrocławiu (Breslau), Rosalie przeprowadziła się do Żytawy (Zittau) z mężem, Hermannem Seilerem, Gertrud z Gustavem Schlesingerem oraz Paula z Willym (Wilhelmem) Engelem zamieszkały w Berlinie. Tam przeprowadziła się również Margarethe, o której wiadomo najwięcej. 6 lutego 1906 roku poślubiła Georga Bascha, weterynarza z Wolsztyna (Wollstein), z którym zamieszkała przy Grosse Frankfurter Strasse 118 (dziś Karl-Marx-Allee). 7 sierpnia 1907 roku urodził się ich pierwszy syn Martin.

Zdjęcia z kamienicy przy pl. Piastowskim 31 w Cieplicach Śląskich-Zdroju / Fot. Marta Maćkowiak

Reklama sklepu Josepha Engela

Reklama sklepu Josepha Engela w Warmbrunner Nachrichten z 1910 roku

Podczas I wojny światowej Georg Basch postanowił zgłosić się ochotnika do wojska jako weterynarz, zostawiając tym samym Margarethe samą na cztery bolesne lata. W 1915 roku zmarł jej ojciec, a dwa lata straciła synka, Martina, który podczas pobytu w Cieplicach zmarł z powodu zatrucia krwi.
 
Georg wrócił z wojny jako oficer odznaczony Żelaznym Krzyżem. Kontynuował pracę weterynarza, już w 1918 uroku razem z Margarethe doczekali się córeczki Ilse, a dwa lata później syna Josefa Martina. W wyniku kryzysu gospodarczego życie stało się trudne finansowo i żeby utrzymać dotychczasowy poziom życia, Georg musiał dodatkowo przeprowadzać kontrole zwierząt rzeźnych i mięsa w pobliskiej rzeźni miejskiej czego jako miłośnik zwierząt nie mógł znieść.
 
Margarethe natomiast pomagała mu we wszystkim. Ich córka, Ilse, wspominała potem:
 
„Moja mama pomagała w praktyce weterynaryjnej w Berlinie, wieczorami pisała raporty i faktury, lubiła słuchać, jak mój ojciec grał dla relaksu na pianinie, wiolonczeli lub flecie. Miała czas i cierpliwość dla wielu ludzi, aby złagodzić ich problemy. Koleżanka ze szkoły z problemami małżeńskimi została od razu zaproszona do nas na jakiś czas. Zimą przynosiła węgiel biednemu szewcowi. Odwiedzała chorych na gruźlicę w sanatoriach. Żartobliwie nazywali ją pielęgniarką środowiskową”.

Pierwsza strona aktu ślubu Margarethe Engel z dopiskiem dotyczącym przyjęcia imienia Sara zgodnie z nazistowską ustawą, o której pisałam tutaj / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu

29 sierpnia 1930 roku Georg zmarł w wyniku choroby nerek. Praktykę trzeba było wydzierżawić. W listopadzie samego roku zmarła również matka Margarethe, Johanna, która mieszkała w Cieplicach.
 
Gdy naziści doszli do władzy, Margarethe Basch przeniosła się na Sybelstraße 18 w dzielnicy Charlottenburg w Berlinie. Jej syn, Josef, uciekł do Londynu, a następnie do Stanów Zjednoczonych. Córka Ilse zostałą w Berlinie. Poślubiła projektanta wnętrz Wernera Rewalda i udało jej się przeżyć wojnę w ukryciu.
 
Margarethe Basch mieszkała nadal w mieszkaniu przy Sybelstrasse ze swoją siostrą Paulą i jej mężem Wilhelmem. On zmarł na miejscu 19 maja 1941 roku, a niecały rok później, 13 stycznia 1942 roku, obie siostry zostały deportowane do getta w Rydze. Ilse otrzymała ostatni znak od matki 23 listopada 1943 roku. Z transportu przeżyło 15 osób, Margarethe Basch i jej siostra Paula nigdy nie wróciły. Ich siostra Elsa została zamordowana w Theresienstadt w 1942 roku, nie wiadomo, co stało się z pozostałym rodzeństwem – Otto, Hedwig, Henriette i Gertrud.
 
Przed domem przy Sybelstrasse w Berlinie umieszczono Stolpersteine, kamienie upamiętniające Margarethe i Paulę.
 
Córka Margarethe, Ilse Rewald, zmarła w 2005 roku.
Drzwi do kamienicy przy Sybelstrasse 18 w Berlinie
Stolpersteine upamiętniający Paulę
Stolpersteine upamiętniający Margarethę

Drzwi do kamienicy przy Sybelstrasse 18 w Berlinie i stolpersteine upamiętniające Margarethe i Paulęc/ Źródło: stolpersteine-berlin.de

 

Źródła:

  • stolpersteine-berlin.de
  • Landesarchiv Berlin
  • Archiwum Państwowe we Wrocławiu

 

Pensjonat Wilhelmshöhe w Cieplicach Śląskich-Zdroju

Przy ulicy Ludwika Hirszfelda 15 znajduje się jeden z najbardziej niezwykłych budynków na Malinniku (Herischdorf), wsi przyłączonej w 1941 roku do Cieplic Śląskich-Zdroju (Bad Warmbrunn). Dwa zjawiskowe budynki zlokalizowane na małym wzgórzu popadające w ruinę, przed wojną należały do cesarskiego posła, Ludwiga Raschdaua. W willi niżej ulokowanej dostępnej od ulicy PCK 12 Ludwig mieszkał, w tej drugiej z wieżą – funkcjonował pensjonat z restauracją Wilhelmshöhe.
Willa w Cieplicach

Widok willi Wilhelmshöhe od ulicy Ludwika Hirszfelda / Fot. Marta Maćkowiak

Ludwig Rashdau aka Müller

Louis Alfred znany jako Ludwig Raschdau urodził się 29 września 1849 roku w mieszczańskiej rodzinie w Rybniku jako syn Eduarda Mullera z Puttbus w Rugii i Marii z domu Brus z Bad Landeck, dzisiejszego Lądka Zdroju.
 
Ludwig był człowiekiem niezwykle ambitnym. Studiował prawo i języki orientalne we Wrocławiu, Heidelbergu i Paryżu. Karierę zawodową zaczął od tłumaczeń dyplomatycznych, a później piął się już tylko wyżej. Od 1879 roku był konsulem w Smyrnie, do 1882 roku wicekonsulem w Aleksandrii w Egipcie. Mieszkał w Nowym Jorku i w Hawanie, a od 1886 roku stał się członkiem sztabu Bismarcka w Berlinie i jednym z bliższych doradców do spraw polityki zagranicznej. Był też jednym z głównych wrogów „szarej eminecji”, Friedricha von Holsteina. Piastował funkcję posła cesarskiego, był prawnikiem, dyplomatą i prezesem Towarzystwa Niemiecko-Azjatyckiego oraz Centralnego Biuro Badań nad Przyczynami Wojny.

Ludwig Raschdau / Źródło: Wikipedia

Ślub z baronową

23 września 1889 roku Raschdau poślubił w Berlinie 7 lat starszą zamożną baronową Christine von Magnus, córkę berlińskiego chemika Heinricha Gustava Magnusa, wcześniej związaną ze swoim kuzynem, bankierem Victorem von Magnusem. Po przejściu na emeryturę zamieszkali razem w Herischdorfie, czyli dzisiejszym Malinniku.
 
Christine zmarła w domu przy Stonsdorferstrasse 6 (ulicy Krośnieńskiej) 4 sierpnia 1936 roku w wieku 93 lat. Ludwig ostatnie lata życia spędził w berlińskiej dzielnicy Wilmersdorf mieszkając przy Lietzenburgerstrasse 28. Zmarł w szpitalu Elisabeth Klinik 19 sierpnia 1943 roku w tym samym wieku co jego zmarła 7 lat wcześniej żona – przeżywszy 93 lata.

Akt zgonu Christine Raschdau / Źródło: Landesarchiv Berlin

Akt zgonu Ludwiga Raschdaua / Źródło: Landesarchiv Berlin

Po wojnie wille należały do Polskiego Czerwonego Krzyża i funkcjonował tu ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy. A dziś? Widok łamie serce.

Widok willi Wilhelmshöhe od ulicy Ludwika Hirszfelda / Fot. Marta Maćkowiak

Widok na willę Wilhelmshohe w Cieplicach

Widok na willę dawniej / Źródło: Fotopolska.eu

Flora Sachs – przewodnicząca loży masońskiej z Jeleniej Góry

Podczas sierpniowej wizyty w Archiwum Państwowym w Szczecinie natknęłam się na ciekawą kolekcję – kartotekę członków lóż masońskich sporządzonej przez Głównym Urząd Bezpieczeństwa Rzeszy w latach 1939-1945. A w niej – na kartę kobiety, Flory Sachs. Jeleniogórzanki, Żydówki, przewodniczącej Schwestern Vereinigung der Victoria Loge czyli Stowarzyszenia Sióstr Loży Victorii.

Karta Flory Sachs z kartoteki członków loży masońskiej
Karta Flory Sachs z kartoteki członków loży masońskiej

Karta Flory Sachs z kartoteki członków loży masońskiej / Fot. Marta Maćkowiak, Archiwum Państwowe w Szczecinie

Flora Sachs z Jasnej

Główna siedziba Victoria Loge znajdowała się w Goerlitz (dokładnie przy Bismarckstrasse 13) i wbrew ogólnej opinii, jej działalność nie dotyczyła nauk tajemnych, a głównie edukacji dotyczącej judaizmu i skupiała się na promocji takich wartości jak tolerancja, dobro i człowieczeństwo.

Według wspomnianej karty Flora mieszkała dokładnie przy Lichte Burgstrasse 21 w Hirschberg, czyli dzisiejszej ulicy Jasnej w Jelenie Górze.

Urodziła się 11 października 1878 w mieszkaniu przy ulicy Drucianej 1 (Drahtzieher Gasse). Była drugim z ósemki dzieci Adolfa Nathana, handlarza rodem z Cieplic (Warmbrunn), i Liny z domu Cohn. W wieku 20 lat poślubi 4 lata starszego Simona Sachsa, handlarza z Kępna, syna Michaela Sachsa i Marie z domu Markus, mieszkającego przy Placu Ratuszowym 38. Rok później, 16 maja 1899 w mieszkaniu przy Jasnej 18 urodzi się ich pierwszy synek, Max, a 17 stycznia 1904 drugi – Lothar, w mieszkaniu przy Jasnej 3.

Rodzice Flory Sachs z domu Nathan – Adolf Nathan i Lina urodzona Cohn / Zdjęcia dzięki uprzejmości Pana Stephena Anthoniego Giessweina

Akt urodzenia Flory Sachs

Akt urodzenia Flory Sachs / źródło: Bundesarchiv w Berlinie

W 1911 roku Flora stanie się właścicielką kamienicy przy Jasnej 21. Według opracowania dokumentacji budowlanej w Roczniku Jeleniogórskim:
 
„Kamienica miała fasadę o szerokości 8,5 m, na parterze której po lewej stronie (wschodniej) znajdowała się szeroka brama z przejazdem, pośrodku drzwi wiodące do sklepu oraz okno wystawowe. Głębokość kamienicy od ulicy do podwórza wynosiła 17,5 m. Wysokość kamienicy wynosiła ok. 15 m. Posiadała ona cztery kondygnacje (parter i trzy piętra) oraz użytkowe poddasze. Klatka schodowa znajdowała się w centralnej części budynku. Autorem projektu przebudowy kamienicy w 1911 r. była znana jeleniogórska spółka architektoniczna „Gebruder Albert Architecten” – Bracia Albert Architekci. Flora wzmocniła konstrukcję budynku. Przebudowała urządzenia sanitarne (łazienki, toalety), jak również okno wystawowe mieszczącego się na parterze sklepu.”
 
W 1916 roku właścicielem kamienicy zostanie jej mąż, Simon Sachs, który w 1923 roku przebuduje schody w budynku gospodarczym na zapleczu, wybuduje komin o wysokości 9 m ponad ziemię, a w 1927 roku zadba o nową elewację.
Budynki przy Lichte Burgstrasse (dzisiejszej Jasnej) w Jeleniej Górze

Nieistniejące dziś kamienice przy Lichte Burgstrasse (dzisiejszej ulicy Jasnej) w Jeleniej Górze / Źródło: Polska-org.pl

Sachsowie prowadzili tutaj również firmę trudniącą się wyprawianiem skór i handlem wyrobami skórzanymi, a Simon pełnił funkcję członka zarządu gminy żydowskiej w Jeleniej Górze

Reklama Simona Sachsa w Arbeite Zeitung, rok 1931

Reklama Simona Sachsa w Arbeite Zeitung, 1931

Hitler u władzy

Niestety wraz z dojściem Hitlera do władzy, sytuacja jeleniogórskich Żydów stawała się coraz trudniejsza. Z około 360 członków gminy w roku 1932, liczba żydowskich mieszkańców spadła do około 144 w 1938. A po Nocy Kryształowej z 9 na 10 listopada 1938 roku, podczas której nazistowskie bojówki zniszczyły synagogę, cmentarz i żydowskie sklepy liczba ta spadła jeszcze bardziej – do 67 osób w 1939.
 
Flora i Simon zginęli w obozie w Theresienstadt. Simon 5 kwietnia 1943, Flora rok później – 13 marca 1944.

Karty Flory i Simona z obozu Theresienstadt

Oświadczenie o śmierci Flory zamieszczone przez jej siostrę

Oświadczenie o śmierci Flory zamieszczone przez jej siostrę / Źródło: Yad VaShem

Akt zgonu Maxa Wolffa/ Źródło: Stadtarchiv Weimar

Together forever, married 45 years

Dwie siostry Flory przeżyły i wyemigrowały do Izraela.  Młodszemu synowi Flory i Simona, Lotharowi, udało się razem z żoną wyemigrować do Stanów Zjednoczonych jeszcze w 1938 roku. Dożywszy 69 lat został pochowany na Florydzie, a 22 lata poźniej spoczęła obok niego ukochana żona, z dopiskiem: Together forever, married 45 years 🖤
 
Nagrobek Lothara i Hildegarde

Jedna strona listy pasażerskiej, na której znajdują się Lothar i Hildegarde Sachs. Wypłynęli z Hamburga 29 czerwca 1938 roku.

Oświadczenie woli Lothara Sachsa, syna Flory i Simona, odnośnie zostania obywatelem amerykańskim

Źródła:

  • Landesarchiv w Berlinie
  • Rocznik Jeleniogórski, tom XXXIX 200 APJG, AmJG, sygn. 5442. IVO ŁABOREWICZ 28 AP JG, AmJG, sygn. 5442 („Bau akten betr. Lichte Burgstarsse nr 21, Grundbuch nr 192“, za latach 1875-1926)
  • Żydzi niemieccy w Jeleniej Górze tuż po zakończeniu II wojny światowej, Marek Szajda
  • Polska-org.pl
  • Archiwum Państwowe w Szczecinie
  • Yad VaShem

Hedwig Krause ze Świeradowa-Zdroju

12 września 1926 Hedwig Krause, 33-letnia mieszkanka Świeradowa-Zdroju, żona mistrza rzeźnickiego, ginie w wypadku samochodowym na zakręcie prowadzącym z Sosnówki do Borowic.

O kamieniu upamiętniającym tragiczne zdarzenie przy ulicy Liczyrzepy artykułów jest wiele. Ale o samej Hedwig nie ma nic – kim była? Skąd pochodziła? Okazuje się, że za pomnikiem stoi ciekawa historia.

Kamień upamiętniający śmierć Hedwig Krause w Sosnówce

Fot. Marta Maćkowiak

Hedwig Krause ze Świeradowa-Zdroju

Hedwig Krause ze Świeradowa – Zdroju – ale czy na pewno? Hedwig nie był rodowitą Świeradowianką. Nie zginęła także w dniu wypadku, 12 września, jak podaje napis na pomniku upamiętniającym zdarzenie. Nie wiadomo czy doszło do potrącenia, zderzenia dwóch pojazdów czy utraty kontroli nad kierownicą – pewne jest natomiast to, że Hedwig nie zginęła na miejscu.

Z miejsca wypadku została przetransportowana do szpitala w Jeleniej Górze, gdzie zgon stwierdzono następnego dnia, 13 września 1926 o godzinie 23:00 wieczorem. 

Hedwig nie pochodziła ani ze Świeradowa, ani z Sosnówki, ani z innej pobliskiej mieściny. Wszak była w okolicach Gór Izerskich od co najmniej 6 lat, bo 20 stycznia 1920 odbędzie się jej ślub w Bad Flinsberg, czyli Świeradowie-Zdroju. Wybrankiem zostanie 16 lat starszy mistrz rzeźnicki Wilhelm Gustav Krause.

Hedwig Emilia Minna z domu Schulze urodziła się 12 czerwca 1893 w mieście oddalonym od Świeradowa o 200 km – a dokładnie we Frankfurcie nad Odrą. Byłą córką, takżę mistrza rzeźnickiego – Richarda Schultze i Minny z domu Frikel, małżonków mieszkających jeszcze dalej, bo w Kostrzynie nad Odrą (Küstrin). Richard i Minna mieszkali na Starym Mieście w domu pod numerem 115, po którym dzisiaj nie ma śladu – no, może zachowało się kilka cegieł i kawałek fundamentu. Ale z pewnością nic więcej, bo kostrzyńskie Stare Miasto, nazywane przez niektórych nadodrzańskimi Pompejami, zostało zrównane z ziemią w 1945 roku.

Pan młody, a raczej już starszy niż młodszy, bo w dniu ślubu miał 43 lata, urodził się 11 grudnia 1877 roku w Świeradowie Zdroju. Mieszkał w domu numer 149, prawdopodobnie przy ulicy Hauptstrasse (dzisiaj ulica 11 listopada), jak podaje księga adresowa z 1930 roku.  Gustav był synem szklarza Erdmanna Krause, który pod koniec życia zacznie wynajmować pokoje gościnne w swoim domu w Szklarskiej Porębie i Augusty z domu Männich.

Księga adresowa z 1930 Gustav Krause

Fragment księgi adresowej z 1930 roku ze Świeradowu Zdroju (Bad Flinsberg)

Akt zgonu Hedwig Krause w Jeleniej Górze

Akt zgonu Hedwig Krause z domu Schulze / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Wielka Izera i Isermühle

Wilhelm Gustav Krause miał conajmniej trójkę rodzeństwa, dwóch starszych braci Juliusa Erdmanna i Gustava Oskara oraz siostrę Annę.

12 listopada 1917 Anna Krause po mężu Günter zgłosi w Urzędzie Stanu Cywilnego w Szklarskiej Porębie, że jej matka, Auguste Louise Krause z domu Männich zmarła dzień wcześniej o godzinie 11:00 przed południem w swoim domu nr 98 w Szklarskiej Porębie. Doda również, że Auguste miała 74 lata i urodziła się w Wielkiej Izerze (Gross Iser) jako córka Johanna Traugotta Männicha i Johanne Friederike z Hoffmannów. Córka Johanna, właściciela młyna i domu w Wielkiej Izerze, a jak się później okazało – założyciela nieistniejącego już schroniska Isermühle w dawnej osadzie Gross Iser.

W 1874 roku Auguste, Erdmann i ich nowonarodzony synek Julius będą jeszcze pomieszkiwać u dziadków w tej małej wsi na Hali Izerskiej. Później przeprowadzą się jednak najpierw do Świerdowa Zdroju, a ostatecznie do Szklarskiej Poręby. 

Akt zgonu Augusty Krause Mannich
Schronisko Isermuhle w Wielkiej Izerze

Schronisko Isermuhle / Źródło: Polska-org.pl

Nieistniejące schronisko Isermuhle w Wielkiej Izerze

Pozostałości po schronisku Isermuhle / Źródło: Ragnar, Polska-org.pl

Los rodziny Krause

15 lipca 1921 Julius Erdmann Krause, leśnik, mieszkający przy Erlenweg 828 (dzisiejszej ulicy Zdrojowej) w Szklarskiej Porębie Górnej, zgłosi zgon swojego 80-letniego ojca, także Erdmanna. Spocznie on obok swojej żony, Auguste, na cmentarzu ewangelickim w Szklarskiej Porębie. 

Wracając do Gustava i Hedwig – nie wiadomo czy doczekali się potomstwa w ciągu 6 lat wspólnego życia. Nie wiadomo też jak potoczyły się losy Gustava po tragicznej śmierci swojej małżonki.

Natomiast natknęłam się na ciekawą rzecz – mianowicie wzmiankę o Wilhelmie Gustavie Krause z Bad Flinsberg (Świeradowa-Zdroju), ojcu trójki dzieci, zmarłym 29 listopada 1939 w Cieplicach Zdrój, mężu Dorothei Schulze urodzonej 24 marca 1907 w Küstrin (Kostrzynie nad Odrą).

Pytanie – przypadek, czy młodsza siostra Hedwig?

Cmentarz ewangelicki Szklarska Poreba

Cmentarz ewangelicki w Szklarskiej Porębie / Fot. Marta Maćkowiak

Źródła:

  • Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze
  • Ullrich Junker. Groß Iser Ortsteil von Bad Flinsberg, Selbstverlag, Bodnegg 2019, s. 221

Ida Fischer Scholz z Proszowej

Między dwiema wioseczkami w Górach Izerskich, Kwieciszowicami (niem. Blumendorf), a Proszową (niem. Kunzendorf Gräflich) znajduje się mały, zapomniany cmentarzyk. Gdy się o nim nie wie – łatwo go przeoczyć, ale pasjonaci cmentarnych wycieczek na pewno dostrzegą podejrzany mały gaik znajdujący się pośrodku pola.

Cmentarzyk w Proszowej
Cmentarzyk w Proszowej

Fot. Marta Maćkowiak

Paulina Ida z Kwieciszowic

Wysokie, równo posadzone drzewa wciąż wskazują główną aleję prowadzącą do kilku zawalonych krypt oraz zrujnowanej kapliczki.

Po prawej i lewej stronie widać sporo bezimiennych nagrobków, potłuczone fragmenty płyt i kilka takich, z których można coś wyczytać. Jedną z nich jest płyta Idy Fischer, której historię postanowiłam zgłębić.

Nagrobek Idy Fischer Scholz w Proszowej

Płyta nagrobna Idy Fischer z domu Scholz / Fot. Marta Maćkowiak

Proszowa 25

Według nagrobka Ida Fischer z domu Scholz urodziła się 1 września 1875 i zmarła 7 lutego 1927 w wieku 51 lat. Według aktu zgonu, który udało mi się odnaleźć, Paulina Ida zmarła w swoim domu znajdującym się w Proszowej pod numerem 25.

Zgon zgłosił jej mąż, Robert Fischer, który, jak się później okaże, przeżyje całą rodzinę. 

Akt zgonu Idy Scholz Fischer

Akt zgonu Pauliny Idy Fischer z domu Scholz / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Nieślubna córka

Robert i Ida byli małżeństwem 27 lat. Ich ślub odbył się 10 grudnia 1900 w Kwieciszowicach.

Robert urodził się w Rębiszowie (niem. Rabishau) 20 stycznia 1867 i był synem kupca Ferdynanda Wilhelma Fischera i Christiny Ernestine z domu Glaubitz. 
Paulina Ida urodziła się 1 września 1875 o godzinie 2 nad ranem w domu pod numerem 64 w Kwieciszowicach (niem. Blumendorf) jako nieślubna córka Christiny Gottwald, mieszkającej u swojej matki, Leonory Gottwald z domu Gebauer.

4 lata później, 22 lipca 1879, matka Idy, Christina Augusta Gottwald, córka mistrza kowalskiego, Karla Gottwalda i Johanny z domu Gebauer, poślubiła w kościele ewangelickim w Proszowej Ernsta Gustava Scholza, syna Ernsta Gustava i Gusty z domu Menzel. Przy okazji zaślubin Pan Młody przyznał do bycia ojcem Pauliny Idy.

W 1903 roku zmarła matka Idy, a w 1917 ojciec – dzięki ich aktom zgonu wiemy, że mieszkali w Proszowej pod numerem 53.

Akt ślubu Roberta Fischera i Pauliny Idy Scholz / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Dawny kościół ewangelicki w Proszowej (Kunzendorf Gräflich / Źródło: www.polska-org.pl

Akt urodzenia Pauliny Idy Gottwald Scholz

Akt urodzenia Pauliny Idy Gottwald Scholz / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Historia zapisana w kamieniu, mogła choć trochę stać się historią osób, które kiedyś żyły w tym pięknym miejscu – Ida, jej przodkowie i mąż, Robert, który żył i działał jeszcze trochę, bo pojawia się w księdze adresowej z 1935/1936 roku.

Pytanie: jakie były jego dalsze losy?

Robert Fischer w księdze adresowej z 1935/1936 roku

Źródła:

  • Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze
  • Polska-org.pl

Hermann Hendrich i Hala Legend w Szklarskiej Porębie

Hala Legend, Hala Baśni czy po niemiecku Sagenhalle. To wyjątkowe miejsce stworzone przez Hermanna Hendricha, zainspirowanego legendami o  Duchu Gór, mistycyzmem i mitologią germańską, stało w Szklarskiej Porębie jeszcze po wojnie. Niestety w ciągu kilku lat uległo całkowitemu zniszczeniu. Aby uchronić Halę przed całkowitym zapomnieniem, chciałabym poświęcić jej i Hermannowi dzisiejszy artykuł. 

Sagenhalle (Hala Legend) w Szklarskiej Porębie / Źródło: polska.org.pl

Szklarska Poręba jako kolonia artystów

Malowniczo położona Szklarska Poręba (niegdyś Schreiberhau), stała się modnym kurortem i ośrodkiem wypoczynkowym pod koniec XIX wieku. W tamtym czasie Karkonosze słynęły z wielu legend i tajemniczych historii – między innymi o Rübezahlu, czyli Duchu Gór, Walonach szukających skarbów i zielarzach-laborantach. Przyciągało to rzesze malarzy, literatów i przedstawicieli świata nauki, którzy stworzyli w Szklarskiej Porębie fenomen kulturowy – kolonię artystów.

Jednym z nich, był niemiecki malarz z gór Harzu, Hermann Hendrich urodzony 31 października 1854 w Heringen w Turyngii. Jego rodzicami byli August Hendrich i Auguste Friederike z domu Ziegler. Po odbyciu inspirującej podróży artystycznej do Norwegii w 1876 roku i pobycie w Stanach Zjednoczonych u brata, wrócił do Niemiec. W latach 1886-89 studiował pejzaż u Josepha Wengleina w Monachium i Eugena Brachta w Berlinie. Był także członkiem grupy Elf i współzałożycielem Berlińskiej Secesji. 

14 kwietnia 1898 poślubił w Berlinie Clarę Becker. Z aktu ślubu wynika, że Christian Hermann i Theresia Clara mieszkali wówczas przy Friedrich Wilhelm Strasse 16. Rodzice obojga już w 1898 roku nie żyli. Ojciec Hermanna, Friedrich August Hendrich, mieszkał w Benungen, a matka, Friederike Auguste z domu Ziegler, mieszkała w Greencastle w Stanach Zjednoczonych, prawdopodobnie u swojego drugiego syna. 

Żona Hermanna, Theresia Clara Geene, z domu Becker, wdowa po rzeźniku, urodziła się 3 lipca 1853 w Achen. Była córką Didricha Beckera z Hannoveru i Elizabeth z domu Hartmann z Amsterdamu.

Niedługo potem młoda para przybyła do Szklarskiej Poręby. 

Ślub Hermanna Hendricha i Clary Becker w Berinie

Akt ślubu Hermanna Hendricha i Clary Becker / źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Mitologia germańska i ludowość

Hermanna fascynowała mitologia germańska, natura oraz ludowość. Inspirował się także twórczością Ryszarda Wagnera. Oczarowany pejzażami Szklarskiej Poręby i legendami o Rübezahlu, postanowił zostać tutaj na dłużej. Na Hendricha ogromny wpływ miała także norweska architektura sakralna, a obecność kościółka Wang, przeniesionego z Norwegii w połowie XIX wieku do niedaleko położonego Karpacza (niem. Krummhübel), była miłym przypomnieniem artystycznej podróży sprzed lat.

Z inicjatywy Hermanna, w Dolinie Siedmiu Domów, 30 maja 1903 została otwarta Hala Legend, czyli Sagenhalle, nawiązująca architekturą do lokalnego stylu budownictwa i motywów starogermańskich. Ozdobiona była między innymi: wizerunkami smoków, węży, i znakami runicznymi.

W Hali znajdował się cykl ośmiu olbrzymich obrazów namalowanych przez Hendricha, które przedstawiały historię Ducha Gór: „Ogród Ducha Gór”, „Bogini Wiosna”, „Zamek Ducha Gór”, „Wielki Szyszak”, „Śnieżne Kotły”, „Mały Staw”, „Wodospad Kamieńczyk” i „Górska Grań”. 

Obrazy Hermann Hendricha w Hali Legend w Szklarskiej Porębie

Hermann Hendrich ze swoimi obrazami w Sagenhalle w Szklarskiej Porębie / Źródło: Polska-org.pl

Thor, Wotan i Rübezahl

Z zewnątrz hala zwieńczona była dwiema włóczniami, między którymi wisiał młot Mjöllnir, należący do germańskiego boga burzy, domu i rodziny – Thora, i symboliczny pierścień przysięgi Eidring. Elewacja utrzymana była w czerwieniach, żółciach i błękitach. Przy wejściu do budynku stała wielka drewniana statua Ducha Góra wyrzeźbiona przez Hugo Schuchardta na podstawie malowidła Moritza von Schwinda. Duch Gór, nazywany także, Rübezahlem, Liczyrzepą, czy po prostu Karkonoszem, był dla Hendricha personifikacją sił natury i starogermańskiego Wotana.

Hala była nie tylko miejscem spotkań artystów i salą wystawienniczą. Ze względu na zainteresowanie turystów, w 1927 roku zostały uruchomione dodatkowe połączenia kolejowe z Jeleniej Góry do Szklarskiej Poręby. Każdego roku rozpalano tutaj także ogromne ognisko w Noc Świętojańską w ramach obchodów ludowo-artystycznego festynu Johanniswoche (Tydzień św. Jana).

Rzeźba Ducha Gór autorstwa Hugo Schurchardta

Rzeźba Ducha Gór wyrzeźbiona przez Hugo Schuchardta na podstawie malowidła Mortiza vons Schwinda / Źródło: Polska-org.pl

W 1927 roku Hermann Hendrich oddał gminie Halę Legend i swój dom, (Hendrich Haus) w zamian za dożywotnią rentę. Artysta zmarł w Szklarskiej Porębie 4 lata później, 18 lipca 1931, w wieku 76 lat w wyniku śmierci samobójczej. Z jego aktu zgonu wynika, że pomieszkiwał w Berlinie przy Düsseldorfer strasse 74.

Po jego śmierci mieszkał tu do swojej śmierci w 1939 roku Wilhelm Bölsche. W Hendrich Hausie stworzył małe muzeum geologiczno-przyrodnicze, w którym można było podziwiać eksponaty związane z Karkonoszami i Górami Izerskimi. Od tego przybytku, ulicę, przy której się znajduje nazwano Muzealną.

Akt zgonu Hendricha Hermanna 1931 rok

Akt zgonu Hermanna Hendricha / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Skończyć z Rübezahlem!

Mimo, że Hala Legend przetrwałą wojnę, nowi mieszkańcy Szklarskiej Poręby nie byli przychylnie nastawieni do Ducha Gór i twórczości, która tu powstawała. 

21 maja 1947 w Głosie Ludu pojawił się artykuł pana Izbickiego, który jest wyjątkowo wymowny:

Skończyć z Rübezahlem! Musimy równie ostro wystąpić przeciw 'uświęconemu’ przez nadwornego tych okolic grafomana kultu niejakiego Rübezahla, co po polsku wypada dosłownie: Liczyrzepa.

Z dziwnym uporem robi się z tego dziada z długą po kostki brodą, na golasa wałęsającego się po górach i w gruncie rzeczy złośliwego, tępego tworu niemieckiej fantazji literackiej – coś w rodzaju naszego Janosika lub wschodnio – karpackiego Dobosza.

Na okładkach wydawnictw regionalnych, pocztówkach, wywieszkach reklamowych, szyldach sklepów i, pożal się Boże, „pamiątkach turystycznych” dziadyga ten z potworną maczugą w łapie ma symbolizować sympatycznego i… na dobitek słowiańskiego ducha Karkonoszy.

Skąd u diabła ubrdało się komuś, że to ma jakiś sens w ogóle, a propagandowy w szczególności? A niechże ktoś wyrwie tę maczugę i dopóty po łbach tłucze, aż zatłucze na amen regionalne dziwowisko. W muzeum w Szklarskiej Porębie Środkowej pokazują te historie na kilkunastu „landszaftach”. Narracyjna podkładka ma je zwiedzającym Polakom przybliżyć w odczuwaniu typowo… niemieckiej kultury.

Nam się natomiast wydaje najwłaściwsze – spalić te bohomazy, spalić i inne jeszcze obrazy, ozdóbki na budynku, płaskorzeźby i wszystko, co trzeba, aby je więcej oko jako tako kulturalnego turysty nie zobaczyło.

Obrazy po pewnym czasie zniknęły, a Hala zaczęła popadać w ruinę. Dziś na jej miejscu stoi ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy „Radość” należący do Politechniki Wrocławskiej. Na szczęście zachował się dom Hermanna, utrzymany w, cytując Małgorzatę Najwer, podobnej „nordycko-karkonosko-secesyjnej stylistyce„. Podobno cały ten teren został kupiony przez nowego inwestora, miejmy nadzieję, że Hendrich Haus będzie bezpieczny i pamięć o jego twórcy nie zginie.

Ciekawostką jest fakt, że na fasadzie budynku Szkoły Podstawowej nr 1 w Szklarskiej Porebie znajdują się zachowane elementy rzeźbiarskie z Sagenhalle.

Fragment rzeźby z Sagenhalle w Szkole Podstawowej numer 1

Elementy rzeźbiarskie z Hali Legend / Źródło: Polska-org.pl 

Dom Hermanna Hendricha w Szklarskiej Porębie

Hala Legend nie była jedyną tego typu budowlą stworzoną przez Hermanna Hendricha. Druga hala, Walpurgishalle, a w gruncie rzeczy pierwsza, zbudowana w 1901 roku na Hexentanzplatz („Parkiecie czarownic”) w górach Harzu, i trzecia, Nibelungenhalle,  koło Königswinter, wciąż istnieją i są dostępne dla zwiedzających.

Marta

Źródła:

  • Muzeum Dom Hauptmannów
  • Polska-org.pl
  • Dr Przemysław Wiater
  • Małgorzata Najwer, Hermanna Hendricha Świątynia Legend oraz Parsifal i zamek Grala, QuartNr 3(9)/2008, internet: http://www.najart.com/pdf/quart-hendrich.pdf
  • United States Holocaust Memorial Museum

Końcowy raport składa się z kopi odnalezionych dokumentów, tłumaczeń, zdjęć oraz podsumowania. Wyjaśniam pokrewieństwo odnalezionych osób, opisuję sprawdzone źródła i kontekst historyczny. Najczęściej poszukiwania dzielone są na parę etapów i opisuję możliwości kontynuacji.

Czasem konkretny dokument może zostać nie odnaleziony z różnych przyczyn – migracji do innych wiosek/miast w dalszych pokoleniach, ochrzczenia w innej parafii, lukach w księgach, zniszczeń dokumentów w pożarach lub w czasie wojen.  Cena końcowa w takiej sytuacji nie ulega zmienia, ponieważ wysiłek włożony w poszukiwania jest taki sam bez względu na rezultat.

Raporty mogą się od siebie mniej lub bardziej różnić w zależności od miejsca, z którego rodzina pochodziła (np. dokumenty z zaboru pruskiego, austriackiego i rosyjskiego różnią się od siebie formą i treścią).

 

Na podstawie zebranych informacji (Twoich i moich) przygotuję plan i wycenę – jeśli ją zaakceptujesz, po otrzymaniu zaliczki rozpoczynam pracę i informuję o przewidywanym czasie ukończenia usługi. Standardowe poszukiwania trwają około 1 miesiąca, a o wszelkich zmianach będę informować Cię na bieżąco.

Na Twoje zapytanie odpiszę w ciągu 3 dni roboczych i jest to etap bezpłatny. Być może zadam parę dodatkowych pytań, dopytam o cele albo od razu przedstawię propozycję kolejnych kroków.

Warto pamiętać, że im więcej szczegółów podasz, tym więcej rzeczy mogę odkryć.

Podziel się ze mną:

  • Imionami i nazwiskami przodków (wszystkich, o których wiesz)
  • Miejscami urodzenia i zamieszkania (jeśli jest inne np. wojnie)
  • Datami urodzenia, ślubów i zgonu (mogą być orientacyjne)
  • Informacjami o rodzeństwie, kuzynach, emigracjach.
  • Legendami i historiami rodzinnymi

I najważniejsze – jeśli masz niewiele informacji, zupełnie się tym nie martw, w takich sytuacjach także znajdę rozwiązanie.