Martha Senftleben i Deutsche Gotterkenntnis (Niemieckie Poznanie Boga) w Karkonoszach

Na nagrobkach dwóch osób pochowanych na leśnym cmentarzu w Michałowicach wyryte są runy i tryskelion. Jedna z nich będzie naszą dzisiejszą bohaterką, choć jak zauważycie, jej historię zdecydowanie przyćmi zaraz pewna para. Ale od początku.

Nagrobek Marthy Senftleben na cmentarzu między Michałowicami a Piechowicami / Fot. Marta Maćkowiak

Martha Binner urodziła się w Niemczy (Nimtsch) 1 października 1859 roku jako córka Hermana Oswalda Binnera, mistrza malarskiego, i Ernestine Dorothy z domu Burgstadt, ewangelików. Poślubiła pochodzącego ze Świdnicy (Schweidnitz) technika Bruno Senftlebena. Para zamieszkała w jego rodzinnej miejscowości i doczekała się jednego syna – Herberta i jednej córki – Margarethe. Lata 1916 i 1917 okazały się dla Marthy tragiczne – najpierw zmarł jej mąż, a zaraz potem 22-letni syn, który zginął 8 sierpnia 1917 roku na froncie w Bukowinie. Co ciekawe, zgon Herberta został zarejestrowany w Piechowicach, gdzie miał przed śmiercią mieszkać, a według aktu jego matka mieszkała nadal w Świdnicy. Podejrzewam, że mógł pomieszkiwać u swojej siostry, która w 1915 roku poślubiła w Piechowicach Alfreda Georga Poludnioka, pisarza.

Nagrobki na cmentarzu między Michałowicami a Piechowicami / Fot. Marta Maćkowiak

Wracając do Marthy – wiemy, że zmarła 25 grudnia 1939 roku. Według aktu zgonu odeszła w swoim mieszkaniu znajdującym się w Piechowicach (Petersdorf) 96, a jako wyznanie wpisane zostało… Deutsche Gotterkenntnis, co dosłownie oznacza Niemieckie Poznanie Boga. I teraz zaczyna się najciekawsze.

Akt zgonu Marthy Senftleben / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Ruch religijny Deutsche Gotterkenntnis został założony przez kontrowersyjnego generała Ericha Lundendorffa i jego żonę Mathildę von Kemnitz (Spiess). Na początku lat 20 XX wieku Erich opisywany był jako „najniebezpieczniejszy człowiek w Niemczech”, przez innych nazywany praojcem nazizmu. Był autorem kontrowersyjnej książki „Wojna Totalna”, w której podkreślał, że podstawowym celem Niemiec jest wojna i niekończące się podboje.

W 1924 roku Erich założyl stowarzyszenie Tannenbergbund, które zajmowało się działalnością polityczną i „propagowaniem mistycznego panteizmu o germańsko-rasistowskim charakterze”. W 1926 roku poślubił swoją drugą żonę, Mathilde, psychiatrę, która zajęła się religijną gałęzią Tannenbergbundu – Deutschvolk założoną w 1930 roku. Mathilde sformułowała jego założenia światopoglądowe, które były panteistyczne, antropocentryczne i nacjonalistyczne. Ruch był skrajnie prawicowy, antysemicki i antychrześcijański, do tego stopnia, że nawet NSDAP miała być dla nich partią zbyt słabo negującą tę wiarę. Mimo zaangażowania w volkistowski ruch, Mathilde była przeciwniczką okultyzmu i astrologii, nazywając ją „żydowskim wypaczeniem astronomii”, krytykowała teorie wskazujące na indoeuropejskie pochodzenie Niemców. Chciała skonstruować nową prawdziwą niemiecką religię.

Erich i Mathilde Lundendorff

Ze względu na to, że jej niektóre poglądy były bardzo radykalne i zahaczające o teorie spiskowe, ruch nie był do końca przez wszystkich poważnie traktowany. Mathilde Ludendorff twierdziła między innymi, że Dalajlama kierował Żydami w ich rzekomych próbach zniszczenia Niemiec poprzez marksizm, katolicyzm, kapitalizm i masonerię. Uważała, że wierzeń chrześcijańskich nie da się pogodzić z ideałem aryjskim, a Biblia i chrześcijaństwo miały być oszustwem.

Mimo to, na początku lat trzydziestych XX wieku wspólnota liczyła 320 grup lokalnych liczących około 15 000 członków w całej Rzeszy. W 1933 roku ruch został zdelegalizowany przez władze, ale już 4 lata później, w 1937 roku, Erich uzyskał zgodę na ponowne utworzenie ruchu religijnego, tym razem o nazwie Deutsche Gotterkenntnis, który był kontynuacją Deutschvolk. Tym sposobem Niemieckie Poznanie Boga stało się wiarą zatwierdzoną przez państwo.

Erich zmarł pod koniec tego samego roku. Mathilde natomiast w 1951 roku założyła Stowarzyszenie dla Gotterkenntnis, które liczyło 12 000 członków, a w 1955 roku założyła również szkołę. Od 1961 do 1977 roku stowarzyszenie ponownie było zakazane. Stowarzyszenie funkcjonuje do dziś, w 2010 roku miało zrzeszać około 240 członków.

Erich i Mathilde Lundendorff

A wracając do Karkonoszy – nowe odpowiedzi dają nowe pytania. Jak Martha zainteresowała się Deutsche Gotterkenntnis? Czy może związane to było z artystycznym zawodem jej zięcia? Gdzie odbywały się spotkania wspólnoty? Czy wszyscy pochowani w Michałowicach należeli do tego samego ruchu, a może do różnych? Mam nadzieję, że niedługo się przekonamy!

 

Teren cmentarza uporządkowany dzięki staraniom Fundacji Memento.

Źródła:

  • Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Nazistowski biskup w Cieplicach Śląskich-Zdroju (Bad Warmbrunn)

Przy Hermsdorferstrasse 70 w Bad Warmbrunn (Cieplickiej 70 w Cieplicach Śląskich-Zdroju) w 1927 roku mieszkali starszy sekretarz podatkowy Josef Galle, kominiarz Ernst Kuhlig i portier Max Klein.

Współczesny widok budynku / Fot. Marta Maćkowiak

O Josefie i Maxie wiem niewiele, w 1937 roku ich imiona nie pojawiają się już w księdze adresowej. Udało mi się natomiast dowiedzieć nieco więcej o kominiarzu i jednej kontrowersyjnej postaci, o której zaraz opowiem.
 
Ernest Kuhlig urodził się 15 grudnia 1895 roku w Goldberg (Złotoryja). 23 kwietnia 1921 roku poślubił w Cunnersdofie (rejonie Małej Poczty w Jeleniej Górze) Agnes Alwine Selmę Hornig, 24-letnią sprzedawczynię z Górnego Dziwiszowa (Ober Berbisdorf). Pan młody mieszkał wówczas przy Hermsdorfstrasse 62 w Bad Wamrbunn, a panna młoda przy Dorfstrasse 210 w Cunnersdofie. Ślub prawdopodobnie zorganizowany był „na szybko”, bo już niecałe 4 miesiące później, 17 sierpnia 1921 roku, urodziła się ich pierwsza córeczka Ilse, druga zostanie nazwana Inge. Niestety 6 lat później, 12 kwietnia 1927, Ernst umrze zostawiając Agnes i dziewczynki same. Prawdopodobnie niedługo potem musiały zmienić miejsce zamieszkania, bo w księgach adresowych z lat 30tych nie ma po nich pod tym adresem śladu.

Pierwsza strona aktu ślubu Ernsta Kuhliga / Źródło: Landesarchiv Berlin

W 1939 roku w willi mieszka Agnes Ludwig, wdowa, i biskup, Fritz Kessel, który przebywać tu będzie conajmniej do 1941 roku. Po głębszych poszukiwaniach, podejrzewam, że może chodzić o kontrowersyjnego duchownego, który był między innymi współzałożycielem pronazistowskiego ruchu religijnego Deutsche Christen (Niemieccy Chrześcijanie). Fritz Kessel urodził się 10 marca 1887 roku, studiował teologię protestancką w Konigsbergu (Królewcu), Heidelbergu i Breslau (we Wrocławiu).

Księga adresowa z Bad Warmbrunn, 1941

Po studiach brał udział w I wojnie światowej. W 1917 roku przyjął święcenia kapłańskie, a 3 lata później, w 1920 roku, został wysłany do Brazylii i gdzie pełnił funkcję pastora w Badenfurt (Santa Carolina). Po kolejnych 3 latach wyjechał do Rio de Janeiro, a w 1925 roku wrócił do Niemiec. Następnie został proboszczem w parafii w Parchwitz (Prochowice), a w 1928 roku objął dodatkowo funkcję w parafii St. Nicolai w Berlinie-Spandau. W 1932 roku współzałożył wspomniany wcześniej ruch Deutsche Christen, a w 1933 został mianowany na biskupa Prus Wschodnich z siedzibą w Królewcu – wbrew woli gauleitera Ericha Kocha.

Archiwalne zdjęcia budynku / Źródło: Fotopolska eu

W 1936 roku Kessel ze względu na wewnętrzne nieporozumienia złożył rezygnację ze stanowiska i opuścił Prusy Wschodnie. Dzięki pomocy partii, w tym samym roku otrzymał stypendium badawcze, które wykorzystał do analizy swoich badań botanicznych z Brazylii i prawdopodobnie to właśnie wtedy mieszkał w domu przy Cieplickiej 70.
 
W czasie wojny był ochotnikiem w batalionie konstrukcyjnym Luftwaffe, po wojnie zamieszkał w Osterode am Harz i tam też zmarł.

Współczesny widok budynku / Fot. Marta Maćkowiak

Źródła:

Haus Wunsch przy ul. Złoty Widok 1 w Michalowicach (Kiesewald).

Haus Wunsch obecnie / Fot. Marta Maćkowiak

Jak podane na tabliczce obok, budynek został zbudowany w latach 1928-1928 przez Otto Wunscha – szlifierza szkła z Sobieszowa (Hermsdorf). W latach 30. XX wieku miejsce to znane było z jadłodajni prowadzonej przez rodzinę Wunsch.

Archiwalne zdjęcia budynku / Źródło: Polska-org

Ciekawe co było popisowym daniem?

Współczesny widok budynku / Fot. Marta Maćkowiak

A może Wy znacie jakieś historie z tym budynkiem? Powojenne oczywiście także mile widziane, dajcie znać w komentarzu!

Źródła:

  • Polska-org pl
Villa Martha, Hermsdorferstrasse 68, Bad Warmbrunn. Dziś Cieplicka 68, Cieplice Śląskie-Zdrój, część Jeleniej Góry. W Waszych propozycjach kilka razy pojawił się ten adres, nie powiem – mi również ta willa często wpada w oko, na dodatek jest moją imienniczką.

Villa Martha obecnie / Fot. Marta Maćkowiak

Niestety tym razem nie dużo udało się znaleźć – w księgach adresowych z 1927 i 1930 roku pojawia się Marie Succo. W 1939 roku obok niej, wówczas już wdowy, jest także Ilse, webmeisterin (tkaczka, nie webmasterka) o tym samym nazwisku. Być może córka? 

Archiwalne zdjęcia budynku. Z lewej widok od strony ogrodu / Źródło: Polska-org

I tyle. Ślad na razie zaginął. Przynajmniej poćwiczyłam robienie zdjęcie aparatem.

Współczesny widok budynku / Fot. Marta Maćkowiak

A może Wy znacie jakieś historie z tym budynkiem? Powojenne oczywiście także mile widziane, dajcie znać w komentarzu!

Źródła:

  • Polska-org pl

Ostatnie mieszkanie „Pod Lwem”

Gdy zobaczyłam to ogłoszenia, nie mogłam przejść obok niego obojętnie. Kaflowy piec, przestrzeń, światło, rozkład… Można sobie tylko wyobrazić jak pięknie się tu kiedyś żyło.

Wnętrze budynku przy ul. Mornickiej / Fot. Biuro Nieruchomości Dudek

Ulica Morcinka w Jeleniej Górze (Hirschberg), nazywała się początkowo Kirchhofweg, od 1921 roku Friedhofstrasse a od 1935 Uhladstrasse, przed 1922 rokiem ta część miasta była osobną wsią o nazwie Cunnersdorf.
 
Według ksiąg adresowych już w 1916 roku mieszkał tutaj Drosdek, właściciel znajdującej się na parterze Löwen Apotheke. Dziś w tym samym miejscu dalej funkcjonuje apteka nawiązująca do dawnej nazwy „Pod Lwem”.

Historyczny widok budynku / Źródło: Polska-org pl

W tym samym budynku mieszkał barber Meßner, pastor Ratsch i małżeństwo Rosemannów – Curt, członek zarządu banku, i jego żona Martha.

W 1939 roku nadal mieszkali tu Hermine Seidel, referendarz Werner Loecher, inspektor sądowy Georg Loechel, malarz Paul Krause, aptekarz Odo Wanke i oczywiście Heinrich Drosdek, właściciel tejże apteki.

28 lipca 1928 roku 69-letni Heinrich poślubił 56-letnią wdowę, Annę Luise Marię Pelz z domu Mannigel, pochodzącą z Nysa (Neisse), córkę kupca Richarda Mannigela i Marii z domu Vietz. Wspólnie przeżyli 11 pięknych lat – 18 lutego 1939 roku Anna Luise niestety umrze z powodu cukrzycy i marskości nerek.

Akt zgonu Anny / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Heinrich mieszkał tutaj do dnia swojej śmierci – 22 lipca 1944 roku jego syn, doktor medycyny, Walter Drosdek, zgłosił w Urzędzie Stanu Cywilnego, że jego ojciec, katolik, syn rusznikarza Antona Drosdka i Kathariny z domu Stanek, urodzony 10 listopada 1858 roku w Gliwicach (Gleiwitz) zmarł 21 lipca 1944 o godzinie 8 rano z powodu niewydolności serca.

Akt zgonu Heinricha / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

A niedługo potem mieszkania i apteka przeszły już w zupełnie inne ręce, ale to kolejny rozdział historii. Może coś wiecie na temat powojennych mieszkańców budynku?
 
Mam nadzieje, że to niezwykle mieszkanie mające prawie 160 m2 powierzchni znajdzie kochającego właściciela, które da mu drugie życie.

Wnętrze budynku przy ul. Mornickiej / Fot. Biuro Nieruchomości Dudek

Zdjęcia mieszkania: Biuro Nieruchomości Dudek

Źródła:

  • Polska-org pl
  • Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze
  • Biuro Nieruchomości Dudek

Czarny Niedźwiedź (Schwarzer Bär)

Budynek numer 5 przy Kleine Wilhelmstrasse w Bad Warmbrunn (dziś Źródlana 5 w Cieplicach Śląskich-Zdroju) należał do mistrza krawieckiego, Josefa Kutnara. Znajdował się w nim zajazd o nazwie Schwarzer Bär, który według przewodnika z 1873 roku Heilquellen und Kurorte Führer durch das Schlesische Gebirger był zajazdem pierwszej klasy.

Budynek przy dzisiejszej ul. Źródlanej w Cieplicach / Fot. Marta Maćkowiak

6 lutego 1887 roku Josef poślubił Martę z domu Markwirth w Bad Warmbrunn (Cieplicach Śląskich-Zdroju).
 
Josef urodził się 22 września 1863 w miejscowości Mlázovice w Czechach, był synem Josefa i Franziski z domu Stanisław. Być może był spokrewniony z Františkiem Kutnarem, znanym czeskim historykiem, który również pochodził z Mlázovic. Marta Markwirth była rodowitą Warmbrunnerką, urodziła się 18 sierpnia 1868 roku i była córką handlarza Augusta i Augusty z domy Liebig. Josef i Marta doczekali się siedmioro dzieci: Erich, Alfred, Elfriede Hedwig, Otto Wilhelm, Klara Emma, Arthur Gerhard i Oskar Friedrich. Niestety dorosłości dożyła jedynie trójka – najstarsza córka, Elfriede, i dwóch najmłodszych synów, Arthur Gerhard i Oskar Friedrich.

Akt ślubu Josefa i Marty / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Według księgi adresowej w 1927 roku Josef mieszkał w oddalonym o zaledwie 2 minuty na piechotę domku nad rzeką przy Hospitalstrasse 9 ( dzisiaj Staromiejska 11A). W 1939 z powrotem przeprowadził się do swojego zajazdu pod 5 – teraz ulica nazywała się Am Friedrischsbad. Mieszkali tam również: jego zięć, mąż Elfriede, Otto Klötzke, z zawodu tkacz, wdowa Käthe Mustroff, komendant policji Paul Kath, starszy prokurator Lothar Jensch i robotnica Martha Schäfer. Dalsze losy na razie nie są znane.

Detale budynku, w którym dawniej mieścił się zajazd / Fot. Marta Maćkowiak

Źródła:

  • archiwum prywatne Marty Maćkowiak
  • Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Friedrich von Bernhardi – autor książki, która wywołała I wojnę światową i jego willa w Jeleniej Górze

Czułam, że w tym domu mieszkał ktoś wyjątkowy, ale nie spodziewałam się, że przedwojennym właścicielem willi przy dzisiejszej Tkackiej 19 w Jeleniej Górze (przedwojennej Warmbrunnerstrasse 104 w Cunnersdorf) okaże się autor książki, która miała wywołać I wojnę światową.

Widok współczesny willi należącej niegdyś do Friedricha von Bernhardi / Fot. Marta Maćkowiak

Pierwszy Niemiec, który przejechał przez Łuk Triumfalny po wkroczeniu Prusaków do Paryża. Jeden z najbardziej kontrowersyjnych niemieckich militarystów. Friedrich von Bernhardi mieszkał i zmarł w Jeleniej Górze, a dokładnie w Cunnersdorfie, wsi przyłączonej do Hirschbergu w 1922 roku.

Friedrich Adam Julius von Bernhardi

Friedrich urodził się w Sankt Petersburgu w Rosji 22 listopada 1849 roku jako syn dyplomaty historyka Feliksa Theodora Bernhardi i Charlotte Friederike Julie z domu Krusenstern, Niemców bałtyckich. Jego dziadkiem od strony matki był admirał Adam Johann Ritter von Krusenstern (Niemcy Bałtyccy rekrutowani byli do rosyjskiego aparatu administracyjnego i korpusu oficerskiego armii rosyjskiej), dowódca pierwszej rosyjskiej wyprawy dookoła Ziemi i współzałożyciela Rosyjskiego Towarzystwa Geograficznego.
 
Gdy Friedrich miał 2 lata, rodzina przeprowadziła się do Cunnersdorfu, czyli tak zwanej okolicy Małej Poczty w Jeleniej Górze.

Dziadek Friedricha, Adam Johann Ritter von Krusenstern

Podczas wojny francusko-pruskiej (1870-1871) był porucznikiem kawalerii w 14 Pułku Huzarów Armii Pruskiej i wtedy właśnie miał zaszczyt otwierać defiladę, która przemarszowała pod paryskim Łukiem Triumfalnym. W latach 1891-1894 był niemieckim radcą wojskowym w Bernie, później szefem wydziału historii wojskowości Wielkiego Sztabu Generalnego w Berlinie, a następnie został generałem dowódcą VII Korpusu Armii w Münster w Westfalii.
 
W 1909 roku przeszedł na emeryturę i poświęcił się pisarstwu na ulubiony temat – czyli wojskowości.
 
Jego najpopularniejsze dzieło Deutschland und der Nächste Krieg, czyli Niemcy i następna wojna, wydane w 1911 roku jest uznawane za książkę, która wywołała I wojnę światową – Bernhardi pisał w niej otwarcie, że Niemcy powinny zaatakować Francję i Wielką Brytanię, uprzedzając ich ruch.
 
Friedrich uważany był też za jednego z najbardziej kontrowersyjnych militarystów. Głosił między innymi, że wojna jest „biologiczną koniecznością” i że jest zgodna z „prawem naturalnym, na którym opierają się wszystkie prawa natury, prawem walki o byt”.
 
Uważał też, że wojna zapewnia rozwój, i to ona „wykuła Prusy twarde jak stal”. Hasłem bojowym miało być: „Światowa potęga albo upadek” i postulował agresywną postawę Niemiec.
 
Gdy wojna w końcu wybuchnie, Bernhardi zostanie przywrócony do czynnej służby wojskowej. Najpierw będzie stacjonował w Poznaniu, we wrześniu 1915 roku zostanie przeniesiony na front wschodni gdzie będzie dowodził pod Słonimem, a następnie na Wołyniu. W 1918 roku ze względu na stan zdrowia wycofa się ze służby wojskowej i wróci do swojej rodzinnej posiadłości w Cunnersdorfie.

Współczesny widok domu oraz zdjęcia zachowanych historycznych detali wnętrza / Źródło: archiwum prywatne

Friedrich był żonaty dwukrotnie. Pierwsza żona, Helene Agnes von Klitzing, którą poślubił w Berlinie 19 stycznia 1881 roku pochodziła z Lüben, dzisiejszego Lubna w Wielkopolsce, i była córką Maxa von Klitzinga i Louise, właścicieli zrujnowanego dziś dworu w Kłębowcu.
 
Helene Agnes zmarła w wieku 31 lat 6 lipca 1890 roku, a 2 lata później Friedrich ożenił się po raz drugi. W wieku 44 lat, 19 lipca 1893 roku, poślubił w kościele ewangelickim w Cassel Katherine von Colomb, urodzoną w Berlinie córkę pruskiego generała Wilhelma Günthera Von Colomb i Klary Louise von Binger.

Teść Friedricha, Wilhelm Günther von Colomb

Katharine również odejdzie pierwsza – 5 kwietnia 1929 roku w swoim domu przy Warmbrunnerstrasse 104 (dzisiaj Tkackiej 19) przeżywszy 75 lat. 80-letni Friedrich odszedł rok później – 10 lipca nie pozostawiając po sobie żadnego potomka.

Akt zgonu Katharine von Bernhardi (z lewej) oraz Friedricha von Bernhardi (z prawej) / Żródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Bardzo dziękuję właścicielom za udostępnienie pięknych zdjęć wnętrza.

Źródła:

  • archiwum prywatne nowych właścicieli posesji
  • archiwum prywatne Marty Maćkowiak
  • Archiwum Państwowe we Wrocławiu oddział w Jeleniej Górze

Baraschheim – historia Domu Dziecka Dąbrówka w Jeleniej Górze

Co łączy budynek w Cieplicach Śląskich-Zdroju w Jeleniej Górze z domem towarowym Feniks we Wrocławiu?
dom dziecka dąbrówka w jeleniej górze

Dom Dziecka Dąbrówka w Cieplicach Śląskich-Zdroju / Fot. Marta Maćkowiak

Otóż pod koniec XIX wieku bracia Georg i Artur Barasch kupili budynek z restauracją i parkiem krajobrazowym znajdujący się na wzniesieniu nazywanym Weinberg (Winna Góra), dziś przy ulicy Podgórzyńskiej 6. 

W 1879 roku wzgórze należało do Beaty Oertel. Jej córka, Paulina Fuchs, sprzedała grunt Panu Kumsowi, który zbudował budynek z restauracją o nazwie Offaschänke i założył park krajobrazowy. Następnie całość miała zostać wydzierżawiona kelnerowi o nazwisku Schmidt, a pod koniec XIX wieku sprzedana braciom Barasch, właścicielom domu towarowego Warenhaus Gebrüder Barash w Breslau (dziś dom towarowy Feniks we Wrocławiu).

Baraschowie dokonali gruntownego remontu i założyli dom wypoczynkowy dla swoich pracowników o nazwie Baraschheim.

Georg i Artur urodzili się w żydowskiej rodzinie w Ścinawie (Steinau an der Oder). Ich pierwszym wspólnym i owocnym biznesem była sprzedaż pasty do butów Baratol w rodzinnym mieście. Sukces zachęcił ich do rozszerzenia działaności i w 1896 roku otworzyli sklep we Wrocławiu (Breslau), w 1904 wybudowali dom towarowy Warenhaus Gebrüder Barash (dziś dom handlowy Feniks), a przed I wojną światową mieli już sieć domów towarowych w całych Niemczech.
Bracia Barasch

Georg i Arthur Barasch / Źródło: Erholungsheim Barasch bei Warmbrunn im Riesengebirge. (Polona)

Jak wyglądał pobyt w Baraschheim?

Pracownicy Artura i Georga mogli bezpłatnie korzystać z ośrodka od maja do września, a pobyt zależał od stażu pracy – od 5 dni do 4 tygodni. Dojazd w obie strony oraz wyżywienie również był opłacony.

Syn Artura, Werner Barasch, wspomina: „Tata kupił sanatorium w górach, w Cieplicach Śląskich- Zdroju, gdzie wszyscy pracownicy domu towarowego Baraschów mogli podczas corocznego urlopu korzystać z wszelkich wygód i darmowego wyżywienia. Był to wyjątkowy dodatek do pensji. Tata był dumny z tego, że mógł im to zaoferować”.

 

Budynek Baraschheim
Wnętrze Baraschheim
Wnętrze Baraschheim
Wnętrze Baraschheim
Wnętrze Baraschheim

Wnętrza Baraschheim / Źródło: Erholungsheim Barasch bei Warmbrunn im Riesengebirge. (Polona)

Około 1920 roku posiadłość od Baraschów odkupił Eugen Füllner, właściciel fabryki maszyn papierniczych w Cieplicach, a w 1930 roku właścicielem został Friedrich Grössler, który dom wypoczynkowy nazwał Eichenhof. W 1934 znajdowała się tam szkoła sportowa, od 1935 funkcjonował na tym terenie garnizon wojska. Zespół nosił też przez jakiś czas nazwę Das Deutsche Heim.

Po dojściu nazistów do władzy Georg Barasch uciekł z żoną i synem do Szwajcarii, a potem do Ekwadoru. Artur zginął w Auschwitz 6 listopada 1942 roku, jego żonie i synowi szczęścliwie udało się przeżyć. Przed ich willą przy Wissmannstrasse 11 w Berlinie wmurowano Stolperstein, czyli kamień pamięci. Potomkowie braci Barasch żyją w Stanach Zjednoczonych oraz Ameryce Południowej.

Od czasów powojennych do 1961 roku mieścił się tutaj dom wczasowy Związku Nauczycielstwa Polskiego, a od 1961 roku do dziś w budynek funkcjonuje jako Dom Dziecka Dąbrówka.

Źródła:

  • Przewodnik po żydowskim Dolnym Śląsku, region jeleniogórski, Tamara Włodarczyk
  • Polona.pl
  • Polska-org.pl

Rodzina Engel z Cieplic Śląskich-Zdroju

W budynku przy Hermsdorferstrasse 2 w Bad Warmbrunn, czyli dzisiaj przy Placu Piastowskim 31 w Cieplicach Śląskich Zdroju mieszkała rodzina Engel. Na górze znajdowały się mieszkania, na dole zaś Joseph Engel, żydowski kupiec z Rawicza (Rawitsch), prowadził sklep z tekstyliami założony w 1868 roku. Jego żona nazywała się Johanna z domu Wermer i pochodziła z Ziębic (Münsterberg).
Zdjęcie kamienicy w Cieplicach

Kamienica przy pl. Piastowskim 31 w Cieplicach Śląskich-Zdroju / Fot. Marta Maćkowiak

Joseph i Johanna doczekali się 7 dzieci, dwóch synów Waltera i Otto (pierwszy umrze mając roczek, drugi przejmie po ojcu tekstylny biznes) oraz pięciu córek: Gertrud, Rosalie, Elsy, Henrietty, Margarethe i Pauli.

Otto i jego niezamężna siostra, Elsa, mieszkali w cieplickim mieszkaniu do wojny, pozostałe siostry wyszły za mąż i przeprowadziły się do większych miast: Henriette, poślubiła Siegmunda Schiftana, z którym zamieszkała we Wrocławiu (Breslau), Rosalie przeprowadziła się do Żytawy (Zittau) z mężem, Hermannem Seilerem, Gertrud z Gustavem Schlesingerem oraz Paula z Willym (Wilhelmem) Engelem zamieszkały w Berlinie. Tam przeprowadziła się również Margarethe, o której wiadomo najwięcej. 6 lutego 1906 roku poślubiła Georga Bascha, weterynarza z Wolsztyna (Wollstein), z którym zamieszkała przy Grosse Frankfurter Strasse 118 (dziś Karl-Marx-Allee). 7 sierpnia 1907 roku urodził się ich pierwszy syn Martin.

Zdjęcia z kamienicy przy pl. Piastowskim 31 w Cieplicach Śląskich-Zdroju / Fot. Marta Maćkowiak

Reklama sklepu Josepha Engela

Reklama sklepu Josepha Engela w Warmbrunner Nachrichten z 1910 roku

Podczas I wojny światowej Georg Basch postanowił zgłosić się ochotnika do wojska jako weterynarz, zostawiając tym samym Margarethe samą na cztery bolesne lata. W 1915 roku zmarł jej ojciec, a dwa lata straciła synka, Martina, który podczas pobytu w Cieplicach zmarł z powodu zatrucia krwi.
 
Georg wrócił z wojny jako oficer odznaczony Żelaznym Krzyżem. Kontynuował pracę weterynarza, już w 1918 uroku razem z Margarethe doczekali się córeczki Ilse, a dwa lata później syna Josefa Martina. W wyniku kryzysu gospodarczego życie stało się trudne finansowo i żeby utrzymać dotychczasowy poziom życia, Georg musiał dodatkowo przeprowadzać kontrole zwierząt rzeźnych i mięsa w pobliskiej rzeźni miejskiej czego jako miłośnik zwierząt nie mógł znieść.
 
Margarethe natomiast pomagała mu we wszystkim. Ich córka, Ilse, wspominała potem:
 
„Moja mama pomagała w praktyce weterynaryjnej w Berlinie, wieczorami pisała raporty i faktury, lubiła słuchać, jak mój ojciec grał dla relaksu na pianinie, wiolonczeli lub flecie. Miała czas i cierpliwość dla wielu ludzi, aby złagodzić ich problemy. Koleżanka ze szkoły z problemami małżeńskimi została od razu zaproszona do nas na jakiś czas. Zimą przynosiła węgiel biednemu szewcowi. Odwiedzała chorych na gruźlicę w sanatoriach. Żartobliwie nazywali ją pielęgniarką środowiskową”.

Pierwsza strona aktu ślubu Margarethe Engel z dopiskiem dotyczącym przyjęcia imienia Sara zgodnie z nazistowską ustawą, o której pisałam tutaj / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu

29 sierpnia 1930 roku Georg zmarł w wyniku choroby nerek. Praktykę trzeba było wydzierżawić. W listopadzie samego roku zmarła również matka Margarethe, Johanna, która mieszkała w Cieplicach.
 
Gdy naziści doszli do władzy, Margarethe Basch przeniosła się na Sybelstraße 18 w dzielnicy Charlottenburg w Berlinie. Jej syn, Josef, uciekł do Londynu, a następnie do Stanów Zjednoczonych. Córka Ilse zostałą w Berlinie. Poślubiła projektanta wnętrz Wernera Rewalda i udało jej się przeżyć wojnę w ukryciu.
 
Margarethe Basch mieszkała nadal w mieszkaniu przy Sybelstrasse ze swoją siostrą Paulą i jej mężem Wilhelmem. On zmarł na miejscu 19 maja 1941 roku, a niecały rok później, 13 stycznia 1942 roku, obie siostry zostały deportowane do getta w Rydze. Ilse otrzymała ostatni znak od matki 23 listopada 1943 roku. Z transportu przeżyło 15 osób, Margarethe Basch i jej siostra Paula nigdy nie wróciły. Ich siostra Elsa została zamordowana w Theresienstadt w 1942 roku, nie wiadomo, co stało się z pozostałym rodzeństwem – Otto, Hedwig, Henriette i Gertrud.
 
Przed domem przy Sybelstrasse w Berlinie umieszczono Stolpersteine, kamienie upamiętniające Margarethe i Paulę.
 
Córka Margarethe, Ilse Rewald, zmarła w 2005 roku.
Drzwi do kamienicy przy Sybelstrasse 18 w Berlinie
Stolpersteine upamiętniający Paulę
Stolpersteine upamiętniający Margarethę

Drzwi do kamienicy przy Sybelstrasse 18 w Berlinie i stolpersteine upamiętniające Margarethe i Paulę / Źródło: stolpersteine-berlin.de

 

Źródła:

  • stolpersteine-berlin.de
  • Landesarchiv Berlin
  • Archiwum Państwowe we Wrocławiu

 

Pensjonat Wilhelmshöhe w Cieplicach Śląskich-Zdroju

Przy ulicy Ludwika Hirszfelda 15 znajduje się jeden z najbardziej niezwykłych budynków na Malinniku (Herischdorf), wsi przyłączonej w 1941 roku do Cieplic Śląskich-Zdroju (Bad Warmbrunn). Dwa zjawiskowe budynki zlokalizowane na małym wzgórzu popadające w ruinę, przed wojną należały do cesarskiego posła, Ludwiga Raschdaua. W willi niżej ulokowanej dostępnej od ulicy PCK 12 Ludwig mieszkał, w tej drugiej z wieżą – funkcjonował pensjonat z restauracją Wilhelmshöhe.
Willa w Cieplicach

Widok willi Wilhelmshöhe od ulicy Ludwika Hirszfelda / Fot. Marta Maćkowiak

Ludwig Rashdau aka Müller

Louis Alfred znany jako Ludwig Raschdau urodził się 29 września 1849 roku w mieszczańskiej rodzinie w Rybniku jako syn Eduarda Mullera z Puttbus w Rugii i Marii z domu Brus z Bad Landeck, dzisiejszego Lądka Zdroju.
 
Ludwig był człowiekiem niezwykle ambitnym. Studiował prawo i języki orientalne we Wrocławiu, Heidelbergu i Paryżu. Karierę zawodową zaczął od tłumaczeń dyplomatycznych, a później piął się już tylko wyżej. Od 1879 roku był konsulem w Smyrnie, do 1882 roku wicekonsulem w Aleksandrii w Egipcie. Mieszkał w Nowym Jorku i w Hawanie, a od 1886 roku stał się członkiem sztabu Bismarcka w Berlinie i jednym z bliższych doradców do spraw polityki zagranicznej. Był też jednym z głównych wrogów „szarej eminecji”, Friedricha von Holsteina. Piastował funkcję posła cesarskiego, był prawnikiem, dyplomatą i prezesem Towarzystwa Niemiecko-Azjatyckiego oraz Centralnego Biuro Badań nad Przyczynami Wojny.

Ludwig Raschdau / Źródło: Wikipedia

Ślub z baronową

23 września 1889 roku Raschdau poślubił w Berlinie 7 lat starszą zamożną baronową Christine von Magnus, córkę berlińskiego chemika Heinricha Gustava Magnusa, wcześniej związaną ze swoim kuzynem, bankierem Victorem von Magnusem. Po przejściu na emeryturę zamieszkali razem w Herischdorfie, czyli dzisiejszym Malinniku.
 
Christine zmarła w domu przy Stonsdorferstrasse 6 (ulicy Krośnieńskiej) 4 sierpnia 1936 roku w wieku 93 lat. Ludwig ostatnie lata życia spędził w berlińskiej dzielnicy Wilmersdorf mieszkając przy Lietzenburgerstrasse 28. Zmarł w szpitalu Elisabeth Klinik 19 sierpnia 1943 roku w tym samym wieku co jego zmarła 7 lat wcześniej żona – przeżywszy 93 lata.

Akt zgonu Christine Raschdau / Źródło: Landesarchiv Berlin

Akt zgonu Ludwiga Raschdaua / Źródło: Landesarchiv Berlin

Po wojnie wille należały do Polskiego Czerwonego Krzyża i funkcjonował tu ośrodek szkoleniowo-wypoczynkowy. A dziś? Widok łamie serce.

Widok willi Wilhelmshöhe od ulicy Ludwika Hirszfelda / Fot. Marta Maćkowiak

Widok na willę Wilhelmshohe w Cieplicach

Widok na willę dawniej / Źródło: Fotopolska.eu

Końcowy raport składa się z kopi odnalezionych dokumentów, tłumaczeń, zdjęć oraz podsumowania. Wyjaśniam pokrewieństwo odnalezionych osób, opisuję sprawdzone źródła i kontekst historyczny. Najczęściej poszukiwania dzielone są na parę etapów i opisuję możliwości kontynuacji.

Czasem konkretny dokument może zostać nie odnaleziony z różnych przyczyn – migracji do innych wiosek/miast w dalszych pokoleniach, ochrzczenia w innej parafii, lukach w księgach, zniszczeń dokumentów w pożarach lub w czasie wojen.  Cena końcowa w takiej sytuacji nie ulega zmienia, ponieważ wysiłek włożony w poszukiwania jest taki sam bez względu na rezultat.

Raporty mogą się od siebie mniej lub bardziej różnić w zależności od miejsca, z którego rodzina pochodziła (np. dokumenty z zaboru pruskiego, austriackiego i rosyjskiego różnią się od siebie formą i treścią).

 

Na podstawie zebranych informacji (Twoich i moich) przygotuję plan i wycenę – jeśli ją zaakceptujesz, po otrzymaniu zaliczki rozpoczynam pracę i informuję o przewidywanym czasie ukończenia usługi. Standardowe poszukiwania trwają około 1 miesiąca, a o wszelkich zmianach będę informować Cię na bieżąco.

Na Twoje zapytanie odpiszę w ciągu 3 dni roboczych i jest to etap bezpłatny. Być może zadam parę dodatkowych pytań, dopytam o cele albo od razu przedstawię propozycję kolejnych kroków.

Warto pamiętać, że im więcej szczegółów podasz, tym więcej rzeczy mogę odkryć.

Podziel się ze mną:

  • Imionami i nazwiskami przodków (wszystkich, o których wiesz)
  • Miejscami urodzenia i zamieszkania (jeśli jest inne np. wojnie)
  • Datami urodzenia, ślubów i zgonu (mogą być orientacyjne)
  • Informacjami o rodzeństwie, kuzynach, emigracjach.
  • Legendami i historiami rodzinnymi

I najważniejsze – jeśli masz niewiele informacji, zupełnie się tym nie martw, w takich sytuacjach także znajdę rozwiązanie.