Loża masońska w Karpaczu (Krummhubel)

Dom Wypoczynkowy Chrobry – dziś ruina, a kiedyś hotel Preussischer Hof. Położony 711 m nad poziomem morza, z doskonałym jedzeniem, bezposrednio przy lesie. Jak się okazuje, służył również jako miejsce spotkań członków lokalnej loży masońskiej.

Dom Wypoczynkowy Chrobry w Karpaczu

DW Chrobry w Karpaczu (niegdyś Hotel Preussischer Hof w Krumhubbel) / Fot. Marta Maćkowiak

Hotel Preussischer Hof w Karpaczu

DW Chrobry w Karpaczu (niegdyś Hotel Preussischer Hof w Krumhubbel) / Źródło: Polska-org.pl

Loge zur Schneekoppe

Loge zur Schneekoppe, czyli Loża pod Śnieżką. Preussischer Hof, czyli powojenny Chrobry – to tutaj, w każdy poniedziałek o godzinie 8:15 spotykali się  członkowie karpackiej loży.

Loża została założona 29 listopada 1924, a w roku 1931 liczyła 21 członków

Loge zur Schneekoppe

Fragment listy członków loży masońskiej w Karpaczu

Wielcy mistrzowie

Wielkimi mistrzami karpackiej loży byli Dr Max Eisner i Hugo Reizig. Ten drugi był właścicielem kawiarni i cukierni Reitzig, która znajdowała się w willi przy dzisiejszej ul. Obrońców Pokoju 1 w Karpaczu.
Kawiarnia Hugo Reitziga w Karpaczu

Budynek dawnej cukierni i kawiarni Hugo Reitziga, dziś ul. Obrońców Pokoju 1 w Karpaczu / Źródło: Polska-org.pl

Wnętrze dawnej cukierni i kawiarni Hugo Reitziga, dziś ul. Obrońców Pokoju 1 w Karpaczu / Źródło: Polska-org.pl

Max Eisner z Zabrza

Doktor Max Eisner urodził się w żydowskiej rodzinie 28 grudnia 1863 w Zabrzu (Hindenburg) jako syn Wilhelma Eisnera i Friederike z domu Boehm. 7 czerwca 1891 roku poślubił w Strzelcach Opolskich Margarethe Graetzer, córkę także doktora, Arona Graetzera, i Liny Hoffmann. Max i Margarete doczekają się jednego syna, Curta Otto, który urodzi się rok po ślubie – 20 września 1892 roku w Miłkowie (Arnsdorf). Chłopiec w przyszłości pójdzie w ślady ojca oraz dziadka i także zostanie doktorem medycyny.
 
Margarete umrze 12 stycznia 1937 roku w wieku 66 lat w Berlinie. Według aktu zgonu Max i Margarete mieszkali wówczas w Karpaczu (Krummhubel) w domu numer 182. 
 
Akt zgonu Margarete Eisner

Akt zgonu Margarete Eisner/ Źródło: Landesarchiv Berlin

Maxowi zostanie jeszcze 5 lat życia, bo 22 września 1942 zginie w obozie w Theresienstadt – tak jak większość żydowskich mieszkańców przedwojennych Karkonoszy. Jego syn, Curt Eisner, 13 czerwca 1945 zostanie wyzwolony z obozu w Dachau. Zostanie przetransportowany do klasztoru benedyktyńskiego Sankt Ottilien w Eresing, w którym leczono byłych więźniów Dachau – i tam niestety umrze dwa miesiące później – 7 sierpnia.
Akt zgonu Maxa Eisnera

Akt zgonu Maxa Eisnera

Źródła:

  • Archiwum Państwowe we Wrocławiu
  • Landesarchiv Berlin
  • Polska-org.pl

Kwestia pochodzenia aryjskiego Anny Drescher z Villi Birkenhain w Karpaczu

Odwiedzając archiwum państwowe w poszukiwaniu konkretnych dokumentów, lubię zamawiać sobie „przypadkowe” teczki, żeby zobaczyć czy podobne akta przydadzą się kiedyś w przyszłości. I jak na loterii – czasem przeglądam setki stron nudnych zestawień i kalkulacji, a innym razem odkrywam niesamowite historie. Jedną z nich niewątpliwie jest historia Anny Drescher.

Villa Birkenhain w Karpaczu

Villa Birkenhain w Krummhübel (dziś Brzozowy Sad w Karpaczu), ulica Sadowa 2 / Źródło: Polska-org.pl

Judenvermögensabgabe – „podatek pokutny”

Tym razem na warsztat wzięłam teczkę dotyczącą Judenvermögensabgabe czyli podatku od majątku żydowskiego. Judenvermögensabgabe to podatek wprowadzony 12 listopada 1938 roku i obowiązywał każdego niemieckiego Żyda, którego majątek został wyceniony na conajmniej 5 tysięcy marek. Ten podatek zwany był także „pokutnym”, bo po zamachu na sekretarza niemieckiego poselstwa Ernsta Eduarda Ratha 7 listopada 1938 przez polsko-niemieckiego Żyda Herschela Grynszpana, Hermann Göring zażądał wypłaty składki w wysokości miliarda marek niemieckich jako „pokuty” za szkody wyrządzone narodowi niemieckiemu przez Żydów. 

Przeglądając sprawę po sprawie moje oko przykuła Anna Drescher mieszkająca wówczas w 1938 roku w Villa Birkenhein w Krummhübel – dzisiejszym pensjonacie Brzozowy Gaj znajdującym się w Karpaczu przy ulicy Sadowej 2.

Pierwsza strona teczki: „Kwestia aryjskiego pochodzenia pani Drescher nie została jeszcze rozstrzygnięta” – zobaczmy zatem o co chodzi.  

Teczka Anny Drescher

Strona dotycząca Judenvermögensabgabe i Anny Drescher / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu

Żona radcy górniczego 

Według niemieckiej dokumentacji Anna Drescher była żoną Franza Dreschera, radcy górniczego, dyrektora generalnego, inżyniera i doktora, po którym odziedziczyła spadek. Franz urodził się 2 marca 1871 w Zabrzu (Hindenburg) w katolickiej rodzinie jako syn również Franza, dyrektora kopalni w Gliwicach (Gleiwitz), i Anny z domu Materne.
 
Franz szybko poszedł w ślady ojca i zaczął się wspinać po szczeblach górniczej kariery. W 1907 roku został dyrektorem kopalni Królowa Luiza w Zabrzu, w 1911 został powołany do rady górniczej, a w 1921 roku został dyrektorem generalnym. Franz Drescher uznawany był w tamtym czasie za najlepszego eksperta górnośląskiego przemysłu ciężkiego.
Kopalnia Królowej Luizy w Zabrzu

Kopalnia Królowej Luizy w Zabrzu, lata 1920-1930 / Źródło: Polska-org.pl

Ewangeliczka czy Żydówka?

W 1903 roku Franz poślubił Annę Toeplitz, wrocławiankę i ewangeliczkę, córkę doktora Theodora Maxa i Franciski. Rok po ślubie urodzi się ich pierwsza córka Käthe i zamieszkają w Małym Zabrzu przy Kronprinzenstrasse 14 (dzisiejszej ulicy Wolności). Ojciec katolik, matka ewangeliczka – skąd więc cała sprawa dotycząca podatku od majątku żydowskiego?
Fragment urodzenia Kathe, córki Franza i Anny Drescher

Fragment aktu urodzenia córki Franza Drescher i Anny Toeplitz i i informacja na temat ich wyznania / Źródło: Landesarchiv Berlin

Otóż, Anna Toeplitz urodziła się we Wrocławiu (Breslau) 14 kwietnia 1879 roku i była drugim z dziewięciorga dzieci doktora Theodora Maxa i Franziski Toeplitz.

Okazuje się, że 5 lat wcześniej, dokładnie 27 czerwca 1874 roku, Theodor i Franziska pobrali się nie we Wrocławiu, a Kaliningradzie (wówczas Königsbergu). A co ciekawe, ślub został zarejestrowany w parafii ewangelickiej, ale w części dotyczącej żydowskich mieszkańców miasta. I na tym nie koniec.
 
Theodor Max miał 23 lata, a Franziska 22. Oboje urodzili się w Gdańsku (Danzig), oboje nosili takie samo nazwisko i jak się okazało – byli ze sobą dość blisko spokrewnieni. Mianowicie ich ojcowie, Heinrich i Benedikt, byli braćmi. Żeby było jeszcze ciekawiej, obaj urodzili się w Warszawie, a ich rodzicami byli Theodor Toeplitz, kupiec z Lissy (dzisiejszego Leszna w Wielkopolsce) i warszawianka, Franciszka z domu Osterreicher.

Fotografie Franziski i Theodora Maxa Toeplitza / Źródło: Ancestry, Stefan Toeplitz

Akt ślubu Theodora Maxa i Francizski Toeplitz, Kaliningrad (Königsberg) / Źródło: Akta kościoła ewangelickiego w Königsbergu 

Rodzice Franziski Toeplitz osiedli w Gdańsku. Matka Theodora, Chana z domu Rafaelowicz, zmarła kilka miesięcy po jego narodzinach i została pochowana w Warszawie, a ojciec, Heinrich, przeprowadził się z synem i synową do Wrocławia. Zamieszkał przy Tauentzienstrasse 31a (dzisiaj ulica Kościuszki), pełnil funkcję dyrektora kolei i dożył prawie 69 lat. Do dzisiejszego dnia można odwiedzić jego grób na Starym Cmentarzu Żydowskim we Wrocławiu. Theodor, który zgłosił zgon ojca 24 lutego 1891 mieszkał wówczas przy Teichstrasse 2 (dzisiejsza Stawowa).

Fragment aktu zgonu Heinricha Toeplitza / Źródło: Archiwum Państwowe we Wrocławiu

Nagrobek Heinricha Toeplitza na Starym Cmentarzu Żydowskim we Wrocławiu

Nagrobek Heinricha Toeplitza na Starym Cmentarzu Żydowskim we Wrocławiu / Fot. Marta Maćkowiak

Wracając do naszej bohaterki – Franz Drescher, mąż Anny, zmarł we Wrocławiu 20 stycznia 1934 roku. Dwa lata później, 12 października 1936, Anna zgłosiła śmierć matki. Mieszkała wówczas przy Nova Strasse 4 (dzisiejsza ulica Ksawerego Liskego).

Co najmniej od grudnia 1938 Anna przebywała w Karpaczu, a w kolejnych latach nazistowscy urzędnicy musieli dotrzeć do jej żydowskich korzeni, bo 8 stycznia 1944 została wysłana do obozu w Theresienstadt. Historia na szczęście ma dobre zakończenie, bo w 1946 roku Anna zarejestrowała się w Sharit haPlatah – Centralnym Komitecie Żydów wyzwolonych w Bawarii.

Dokument transportowy Anny Drescher do obozu w Theresienstadt (Terezinie) / Źródło: International Tracing Service, Bad Arolsen

Źródła:

  • Archiwum Państwowe we Wrocławiu
  • Landesarchiv Berlin
  • Polska-org.pl
  • International Tracing Service, Bad Arolsen

Końcowy raport składa się z kopi odnalezionych dokumentów, tłumaczeń, zdjęć oraz podsumowania. Wyjaśniam pokrewieństwo odnalezionych osób, opisuję sprawdzone źródła i kontekst historyczny. Najczęściej poszukiwania dzielone są na parę etapów i opisuję możliwości kontynuacji.

Czasem konkretny dokument może zostać nie odnaleziony z różnych przyczyn – migracji do innych wiosek/miast w dalszych pokoleniach, ochrzczenia w innej parafii, lukach w księgach, zniszczeń dokumentów w pożarach lub w czasie wojen.  Cena końcowa w takiej sytuacji nie ulega zmienia, ponieważ wysiłek włożony w poszukiwania jest taki sam bez względu na rezultat.

Raporty mogą się od siebie mniej lub bardziej różnić w zależności od miejsca, z którego rodzina pochodziła (np. dokumenty z zaboru pruskiego, austriackiego i rosyjskiego różnią się od siebie formą i treścią).

 

Na podstawie zebranych informacji (Twoich i moich) przygotuję plan i wycenę – jeśli ją zaakceptujesz, po otrzymaniu zaliczki rozpoczynam pracę i informuję o przewidywanym czasie ukończenia usługi. Standardowe poszukiwania trwają około 1 miesiąca, a o wszelkich zmianach będę informować Cię na bieżąco.

Na Twoje zapytanie odpiszę w ciągu 3 dni roboczych i jest to etap bezpłatny. Być może zadam parę dodatkowych pytań, dopytam o cele albo od razu przedstawię propozycję kolejnych kroków.

Warto pamiętać, że im więcej szczegółów podasz, tym więcej rzeczy mogę odkryć.

Podziel się ze mną:

  • Imionami i nazwiskami przodków (wszystkich, o których wiesz)
  • Miejscami urodzenia i zamieszkania (jeśli jest inne np. wojnie)
  • Datami urodzenia, ślubów i zgonu (mogą być orientacyjne)
  • Informacjami o rodzeństwie, kuzynach, emigracjach.
  • Legendami i historiami rodzinnymi

I najważniejsze – jeśli masz niewiele informacji, zupełnie się tym nie martw, w takich sytuacjach także znajdę rozwiązanie.